Serwis informacyjny Klubu Esperanto
czwartek, 14 lutego 2008
Światowy Dzień Esperanta w Bytomiu

Wystwa z okazji Światowego Dnia Esperanta zorganizowana w Bytomiu w grudniu 2005 r.

niedziela, 19 sierpnia 2007
Śladami Zamenhofa

Artykuł z Gazety Wyborczej:

Śladami Zamenhofa i esperanto

Monika Żmijewska
2007-08-10, ostatnia aktualizacja 2007-08-10 18:01

Już wiadomo: za dwa lata Białystok będzie gościł esperantystów z całego świata. Zjadą do miasta, w którym urodził się ojciec języka Ludwik Zamenhof. Będą szukać jego śladów, zdziwią się, że jest ich tak mało. Ale jednak są. Zapraszamy na spacer po miejscach związanych z Zamenhofem i esperanto.

Zobacz powiekszenie
Fot. Wojtek Oksztol/AG
ZOBACZ TAKŻE
Twórca Lingvo internacia w Białymstoku mieszkał ledwie 16 lat, zanim wyjechał do Warszawy. Nie ma tu już jego domu, nie ma grobu (pochowany jest w stolicy), nie ma wreszcie muzeum z prawdziwego zdarzenia. A przecież mogłoby być gratką rozsławiającą nas w Europie. Władze kolejnych kadencji nie zdały niestety egzaminu z tego zadania. Z planów Światowego Centrum Esperanto, lansowanych w latach 80. przez władze miasta, nic nie wyszło. Potem kolejna ekipa zapowiadała, że u zbiegu ul. Akademickiej i Świętojańskiej powstanie muzeum Zamenhofa. Teraz też nic się w tej kwestii nie dzieje. Szkoda, bo muzeum guru esperantystów w miejscu jego urodzenia to rzecz podstawowa. Na razie w 2009 r. (w 150. rocznicę urodzin Zamenhofa) w Białymstoku mieć będziemy Światowy Kongres Esperanto.

Zanim jednak do niego dojdzie, pójdźmy śladem Zamenhofa i esperanto. Zajrzymy na ul. Zamenhofa, Kościelną i Lipową.



Narodziny na Zielonej

Zamenhofa 26. Obowiązkowy przystanek wszystkich esperantystów - turystów, którzy zjawią się w Białymstoku. Tu, gdzie teraz stoi różowy blok (pod numerem 26), stał kiedyś nieduży domek (wówczas Zielona 6), w którym na świat przyszedł Ludwik Łazarz (Lejzer) Zamenhof, syn Marka i Rozalii z Soferów. Po domku nie ma śladu od drugiej wojny światowej. O miejscu narodzin Doktora Esperanto przypomina tylko tablica w języku polskim i esperanto. 7 sierpnia 1927 r. podczas Postkongreso w Białymstoku (coś w stylu "poprawin" po Światowym Kongresie Esperantystów, który dzień wcześniej odbył się w Gdańsku; uczestnicy następnego dnia zjechali do Białegostoku) - na domku Zamenhofa odsłonięto tablicę pamiątkową z inicjatywy Jakuba Szapiro, białostockiego esperantysty. W latach 20. Szapiro postulował też otwarcie w nim muzeum Zamenhofa. Plany zniweczyła wojna, a po ponad pół wieku w rodzinnym mieście Doktora Esperanto nic się w tej sprawie nie ruszyło. Dziś domek Zamenhofa obejrzeć można tylko na archiwalnym dziewięcioipółminutowym filmie o wspólnocie żydowskiej w Białymstoku. Dostępny jest w internecie pod adresem: tinylink.com/?blVQvEezKE.

Powtarzanie roku

Warszawska 8. Przymknijmy oczy i wyobraźmy sobie, że w grupie hałasujących gimnazjalistów ponad 130 lat temu, po dzwonku, wybiega stąd kilkunastoletni Zamenhof. W siedzibie obecnego VI LO mieściło się kiedyś słynne gimnazjum (w 1802 r. założył je ekspijar, na Kościelną przeniosło się na rok przed urodzinami Zamenhofa). Gimnazjum wypuściło w świat postaci nietuzinkowe - przed Ludwikiem byli nimi m.in. towarzysze Mickiewicza w celi bazylianów, uwiecznieni w "Dziadach", czy przyjaciel Dostojewskiego). Sam Zamenhof, nim stał się postacią wybitną..., miał w gimnazjum kłopoty. Szkoły (uczył się w latach 1972-73) zapewne nie cierpiał. Powtarzał pierwszy rok. Jak w Słowniku Biograficznym Białostocko-Łomżyńskim pisze Zbigniew Romaniuk, repeta od początku mu nie szła i w końcu po dwóch miesiącach całkiem porzucił naukę. W opinii o niegrzecznym Ludwiczku napisano tak: "nie tylko ostatecznie przestał się uczyć, ale, ku zgorszeniu uczniów, uciekał z klasy i w czasie lekcji włóczył się po mieście". W dzienniku lekcyjnym zaś: "postępy ze wszystkich przedmiotów słabe, zachowanie niezadowalające". I w końcu Zamenhofa ze szkoły wyrzucono. Rodzina zaś przeniosła się do Warszawy.

Pierwsze myśli o esperanto

Rynek Kościuszki, ratusz i okolice. Kto wie, może gdyby nie to miejsce i życie w Białymstoku Zamenhof nigdy nie wymyśliłby języka esperanto? Podobno ratusz i życie przy kramach był pierwowzorem białostockiej Wieży Babel. Sztukę pt. "Wieża Babel, czyli tragedia białostocka w pięciu aktach" Ludwik napisał w wieku lat dziewięciu. W XIX w. ratusz okupowali sklepikarze najróżniejszego autoramentu. Nawoływania przekupek niosły się daleko, w handlowym zgiełku i harmidrze mieszały się ze sobą przeróżne języki: polski, jidysz, rosyjski, niemiecki, białoruski. Wszystkiemu przysłuchiwał się mały Ludwik i w głowie zaczynała mu kiełkować idea sztucznego języka. "Wieża" była odbiciem stosunków panujących w wielonarodowościowym mieście, gdzie różnice językowe mogły być zarzewiem konfliktów. Zamenhof zaczął myśleć o nowym języku, który pozwoliłby ludziom lepiej się porozumiewać. Kiedy po kilkunastu latach wyda pierwszy, zaledwie 40-stronicowy, podręcznik języka międzynarodowego - przybierze pseudonim Dr Esperanto, co oznacza "mający nadzieję".



Pomnik Doktora

Skwer przy ul. Białówny. Od 34 lat stoi tu pomnik Zamenhofa, jedno z zaledwie dwóch miejsc poświęconych twórcy języka, gdzie esperantyści mogą złożyć kwiaty. Pomnik popiersie Zamenhofa wyrzeźbił rzeźbiarz Jan Kucz z Warszawy, uroczyście odsłonięto go 14 kwietnia 1973 r. Dlaczego akurat na skwerze? Stąd niedaleko do miejsca, w którym się urodził. Tu, w gąszczu uliczek Kupieckiej (Malmeda), Żydowskiej (Białówny), Giełdowej (Spółdzielczej) i właśnie Zielonej (Zamenhofa) biegał. Tędy szedł też zapewne do Synagogi Chóralnej (wybudowanej przy Białówny) z rodzicami.

Idea budowy pomnika twórcy esperanto zrodziła się już w latach 20., miał mieć kształt wieży Babel i stanąć w Zwierzyńcu. Ostatecznie jednak pomnik Zamenhofa - i w innej konwencji - stanął pół wieku później przy dawnej Żydowskiej.



Kamienica Jakuba

Lipowa 31/33. Tam, gdzie pojawia się nazwisko Zamenhof, musi pojawić się i Jakub Szapiro (1897-1941). Szapiro, niekwestionowany lider ruchu esperanckiego, mieszkał przy Lipowej przed wojną. 15 lat temu na ścianie budynku umieszczono tablicę mu poświęconą. Tu w rocznicę jego tragicznej śmierci białostoccy esperantyści składają kwiaty. Publicysta, dziennikarz, intelektualista, jeden z najbardziej znanych białostoczan. Powołał Białostockie Towarzystwo Esperantystów. Napisał pierwszy przewodnik turystyczny po Białymstoku w języku esperanto. To jego działalności Białystok zawdzięcza to, że esperanto nie zostało w naszym mieście (w znacznym stopniu również w kraju) zapomniane po zawieruchach I wojny światowej. I że Białystok zaczął być kojarzony na całym świecie jako miejsce urodzin Zamenhofa. Esperanto poznał już jako 14-letni chłopiec i pasjonował się nim do tragicznej śmierci w 1941 r. z rąk gestapowców. Szapiro był jednym z pierwszych, którzy domagali się powołania Muzeum Zamenhofa w jego domu rodzinnym. Domagał się - z sukcesem - przemianowania ul. Zielonej na Zamenhofa (tak się stało już w dwa lata po śmierci twórcy esperanto). Od 1919 r. był delegatem Światowego Związku Esperantystów.



Esperanto u Flakiera

Kościelna 3. Wydawałoby się, że ten piękny budynek z czerwonej cegły nie ma nic wspólnego z esperanto tylko z pocztowcami, którzy nieodmiennie urzędują tu od co najmniej stu lat. A jednak. W siedzibie Białostockiego Pocztowo-Telegraficznego Kantoru I klasy, wybudowanego na działce fabrykanta Juliusza Flakiera, skorzystać można było z telegrafu. Przez pierwsze 20 lat XX w. można było się łączyć tylko z Polską. Ale w 1930 r. już z całym światem. Co to ma wspólnego z esperanto? A to, że pierwszą symboliczną rozmowę ze Szwajcarią - w języku wymyślonym przez Zamenhofa - odbył właśnie Jakub Szapiro. Cóż to było za wydarzenie!

Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok
poniedziałek, 03 lipca 2006
Jak powstało esperanto

   Esperanto - język międzynarodowy

Krótka historia ESPERANTA:

Twórcą esperanta, o czym nie wiele osób wie, był warszawski lekarz Ludwik Zamenhof (1859-1917). Z wykształcenia okulista, z zamiłowania poliglota. Prawdopodobnie fakt narodzin w okresie kiedy Polska znajdowała się pod zaborami wpłynął na znakomitą znajomość kilku języków obcych (pod koniec życia znał ich aż 10) i przyczynił się do opracowania języka o charakterze międzynarodwym. Projekt opublikował w 1887 roku w Warszawie pod pseudonimem Doktor Esperanto (dosł.: doktor mający nadzieję). Od pseudonimu twórcy wziął później nazwę sam język.

Ludzkość od dawna czuła potrzebę znalezienia neutralnego języka międzynarodowego. W pewnych okresach historycznych występujące w tej roli języki narodowe stawiały w uprzywilejowanej pozycji kraje i narody, z których się wywodziły. Znim Zamenhof upowszechnił swój pomysł opracowano wiele projektów takiego neutralnego języka. Wśród autorów pojawiły się takie znamienite umysły jak Descartes czy Leibniz. Jednak większość tych projektów nie znalazła praktycznego zastosowania. Okazały się zbyt skomplikowane w budowie i trudne do opanowania. Zamenhof przede wszystkim oparł się na gruntownej znajomości wielu języków narodowych: angielskiego, niemieckiego, włoskiego a nawet polskiego. Czy te oto słowa domo, aktoro nie wydają się brzmieć znajomo? A te: hundo (pies), kato (kot), floro (kwiat). Mam nadzieję, tak jak miał ją Zamenhof, że po przeczytaniu tego tekstu choć część z Was zainteresuje się ESPERANTEM. A może nawet nabierze chęci do nauki tego języka. Wszystkie potrzebne informacje znajdziecie na tej stronie.

Na koniec mały słowniczek:

esperanto - mający nadzieję

esperi - mieć nadzieję, spodziewać się

espero - nadzieja

esperantisto - esperantysta

esperantistino - esperantystka

 

 

 

Zakładki:
Adres e-mail:
Biblioteka Klubu Esperanto:
Blogi:
Esperanto na świecie:
Esperanto w eterze:
Esperanto w Europie:
Esperanto w Polsce:
Eurogento:
Foto - Galeria:
Galeria Video:
Instytucje i organizacje esperanckie:
Jak zwiedzić świat dzięki esperanto:
Kluby Esperanto:
Kongresy:
Kultura esperancka:
Media o esperanto:
Międzynarodowe Spotkania Esperanckie:
Napisali o nas:
Nauka języka:
Spotkania Młodzieży Esperanckiej:
Strony WWW w języku esperanto:
Wydawnictwa i czasopisma esperanckie: